Contact Us Donations Website Policies How Can I Help?
  Stróż wartości historycznych
 
 

About Us
Boy Scouts
Grandma Mentoring Program
Street Kids Rescue Prog.
U.S. Home Office
Women's Support Centers
Charitable Works
Construction Projects
History
Links
Missing Persons Search
Vocations
Music Program
Newsletter
Sainthood Candidates
Parishes and Activities
Tours and Mission Teams
Brochures

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Stróż wartości historycznych

Mirosława Jefimowa, archiwariusz

Parafii Przenajświętszej Bogarodicy

Władywostok, Rosia

 

W  lipcu 2000 r nasza parafja obchodziła 145 rocznicą urodzenia Biskupa Władywostockiego Karola Sliwowskiego. Na sali modlitwy Katedry zorganizowano niewielką wystawą dokumentów i zdjęś Biskupa. Wsród eksponatów największą uwagę zwróciły przedmioty użytku osobistego Biskupa: przybory do pisania, kałamarz oraz teczka z monogramem „ KS”. Można stwerdzić, że te rzeczy oraz Krucyfikx marmurowy są jedynymi w swoim rodzaju zabytkami historycznymi naszej parafji. Jak więc udało się znaleźć takie wartościowe rzeczy, owe świadectwa życia Biskupa?

 

Od dawna jest wiadomo, że kosztowni starodawny unikaty mogą zachować się tylko w tych rodzinach, które kultywują tradycję szacunku dla przeszłości i w których z pokolenia na pokolenie przekaza się unikalne rzeczy – one, końcem końców, dostawają się do muzeów. W naszym wypadku stróżką rzeczy osobistych Biskupa okazała się była parafianka z Władywostoku pani Regino Stańko, która teraz mieszka w Tomsku. Kiedy dowiedziała się ona z TV, że we Władywostoku odnowiła się  parafia r.-k., odrazu napisała list do naszego proboszcza ojca Majrona Effinga, w którym przytoczyła dużo faktów historycznych, niewiadomych dla nas. Przede wszystkim stwierdziła, że Biskup Sliwowski nie był zaarestowany i  nie zginęł gdieś w łagrach, a był tylko wysłany z Władywostoku do przedmiejścia „Siedanka”. Tam chory Biskup mieszkał w małym domku pod opieką młodej parafianki pani Kazimiry Piotrowskiej i w 1933 roku zmarł w wieku 86 lat. W tym że listu p. Regino wysłała do nas zdjęcie grobu Biskupa, na którym wyrażnie jest widziany napis wyryty na na krzyżu grobowym: naswisko, imię i data zgonu Biskupa.

 

Od tego czasu nawiązała się bardzo aktywna korespondencja z miłę panię Reginę, i my dowiedzieliśmy o niektórych faktach z historji rodziny Stańko oraz o wszystkich wydarżeniach, który odbywali się w tej rodzinie. Ojciec rodziny to był Polak z gubernii Witebskiej. Na Daleki Wschód pan Stanisław Stańko dostał się  po rosyjsko-japońkiej wojnie. We Władywostoku pan Stanisław pracował, jak inni Polacy- na budownictwie twierdzy władywostockiej, a zatem dostał pracę kancelisty w Wydzalt inżynieryjnym.

 

Kiedy we Władywostoku zmieniła się wladza, pan Stańko pracował jako kolejarz i jego rodzina mieszkała obok byłego przystanku kolejowego „ 6 wiersta”, miała tam dobry dom, szopę, piwnicę, wielką działkę, oraz krowę, prosiaka, kury. Po areszcie księdza  Jurkiewicza i zesłania Biskupa Sliwowskiego do Siedanki, matka  często posyłała córkę, która miała wtedy 10 lat, do Siedanki, żeby dostarczała ona biskupowi mleko. Biskup mieszkał w domu Polki Kazimiery Piotrowskiej. Kiedy Biskup czuł się dobrze, często go odwiedzał pan Stanisław Stańko, i wtedy prowadzili oni długie rozmowy w języku polskim. Ale zdrowie Biskupa szybko pogorszało się, i kiedy 5 stycznia 1933 roku Reginko jak zwyklie przywiozła Biskupowi mleko, pani Kazimira przywitała ję w te słowy: „ Biskópowi już mleko jest niepotrzebnie, niczego już nie potrzebuje”.

 

Dziewczynka Reginko była obecna na pogrzebie Biskupa, który odbył się 6 stycznia 1933 roku na starym cmentarzu Sedanci. Trumna byla zrobiona z cynku, bo pani Kazimira miała zamiar przewieźć póżniej zwłoki Biskópa do Polski. W ostatnią drogę Biskupa ubrano  na biało, na głowie miał biret złotisty, na palcu pierścień, obok niego do trumny położono pastorał. W trzy dni póżniej grob został obrabowany, skradziono z trumny pastorał i pierścień… Nowy grób został wyryty w innym miejsciu, ciało Biskupa położono do prostej drewnianej trumny.

 

Po pogrzebie pani Kazimira usiłowała otrzymać pozwolenie, żeby odwieźć zwłoki Biskupa do Polski, ale znow dostała stanowczą odmowę. Latem 1934 roku Reginka przyjedżała do pani Kazimiry, i one razem chodziły na cmentarz do grobu Biskupa. Właśnie w tym okresie było zroblione zdięcie tego grobu. Wkrótce po tym pani Piotrowska odjechała do Polski, lecz przed odjazdem ona porazdowała parafianom rzeczy Biskupa, których nie miała możliwości zabrać ze sobą.  Rodzina Stańko też dostała pewne rzeczy Biskupa, który przechowywały się w drewnianej skrynce, pokrytej blachą. Ta skrzynka w domu Stańko cały czas była zamknięta, dcieci nigdy nie widziały co ona zawiera.

 

W sierpniu 1938 r nocą zaarestowano pana Stanisława Stańka. Wszystkie rzeczy Biskupa wyjęto ze skrynki i zabrano do NKWD. Rodzina: matka, curka i syn Stańka otrzymali rozkaz w 10 dni wyjechać z Władywostoku do Syberii. Matka zabrała ze sobą skrynkę Biskupa, ale w niej po areszcie pozostały tylko przybory do pisania, kałamarz i teczka z monogramem KS…

 

W swoich listach pani Regino pisze jakie ciężkie było ich życie w Tomsku, bo byli oni rodziną „ wróga narodu”. Zamieszkali w domu krewnych ojca chociaż wiedzieli, nawet odczuwali, że przyjazd  „prześladowanych” nie był dla gospodarzy radosnym wydarzeniem. „ Zona mego brata stryjecznego,- pisze pani Regino,- pochodziła z rodziny „przekonanych” rewolucjonistów i pracowała lekarzem w NKWD, dlatego znajdowaliśmy pod nadzorem domowym. W rok później naszego ojca zwołniono z łagru i przyjechał on do nas. Ale był już tak ciężko chory, że nie miał mocy żeby coś zrobić dla swojej rodziny i wkrótce zmarł. W tym że okresie mama dostała list z łagra od księdza Jurkiewicza, zaarestowanego we Władywostoku jeszcze w grudniu 1931 roku i dostawszego wyrok: „ 10 lat Sybłagru”.  Prawdopodobnie ksądz dowiedział się naszego adresu w Tomsku od jakiegoś z tych więźniów, którzy znali mojego ojca. W tym liście ksądz prosił żeby wysłano słoninę i skarpetki wiełniane. Mama mimo naszego ubóstwa wykonała prośby księdza, ale innych listów od tego męcznika już nie było”.

 

W 1940 r na wojnie fińskiej zginął brat i Reginka pozostała we dwie z mamusię. Potem rozpoczała się wojna z faszystami i nastąpiły czasy bardzo ciężki kiedy nie było chłeba, w ogóle nic nie było. Ale rodzinie nawet do głowy nie przyszło że można sprzedać, albo wymienić na chleb wartościowe rzeczy Biskupa. Regina ukończyla institut medyczny, wstąpiła do wojska jako lekarz. W jej życiu miało miejsce dużo różnych wydarzeń, wychowała ona dwie córki, teraz ma wnuczki i wszyscy w rodzinie są katoliki.

 

Mimo że pani Regino mieszka stale w Tomsku, ona nigdy nie zapomniała miasta swego szczęśliwego dziecińctwa, bliskich przyjacieli, dobrego księdza Jurkiewicza i ukochanego Biskupa Karola Sliwowskiego. Rozpoczawszy korespondecję z człokami parafii władywostockiej, pani Regina podpowiedziała w jaki sposób można znaleźić skonfiskowany rzeczy Biskupa. Nasza parafianka, teraz już zmarła, Jadwiga Zielińska z pomocą stowarzyszczenia „Memoriał” znależła opis zaarestowanych w domu Stańko rzeczy Biskupa: książki w jęnzyku polskim, lornetką, nakrycie do herbaty, dzbanek do kawy, album, notatnik, strzelbą, żaglówka, pudelko z literami. Ale nasze pytanie, czy jest możliwość dla parafii otrzymania tych rzeczy, FSB dalo taką odpowiedź: „ Po rozpapatrzeniu materiałów archiwalnych aktów personalnych Stańki Stanisława zaarestowanego przez NKWD w 1938 r, jest ustalione, że w spisu rzeczy nie ma świadectwa, że te rzeczy należały do Biskupa Sliwowskiego albo jego parafii”. To ma znaczyć, że jeżeli  są jakieś rzeczy w archiwach, dostać parafja tych rzeczy nie ma prawa. Z tego wynika, że jedynymi „świadectwami życia” Biskupa są tylko własznie te przedmioty, które ocalała i przekazała nam pani Regino Stańko.

 

Zywimy do pani Stańko wielki szacunek i uważamy ją za naszą parafiankę, bo w naszej parafii przyjeła ona i chrest, i Pierwszą Komuni z rąk Biskupa Sliwowskiego. Mimo wielkiej odległości, która nas rozdziela, naszy serca biją się razem z jej sercem, i myślą zwracami się często do naszego Biskupa, powtorzając tę samę modlitwę, tak drogą dla każdego katolika: „Swięty Boże, święty Mocny, święty Nieśmiertelny,  zmiłuj się nad nami !” 

 
 Home Contact Us Donations Website Policies How Can I Help?

 


powered by FreeFind

Copyright © 2007 Mary Mother of God Mission Society